,

. . . . . . . . . . . 

. . . . . . . . . . . . . . 

. . . . . . . . . . . . 

. . . . . . . . . . . . . . . 


lskich i amerykańskich mediów. Absolwentka Filmoznawstwa..." /><"http://sweet-rush.tumblr.com/page/7" />

Moc budzi się już w najbliższy piątek! A tymczasem na onecie wywiad z nową gwiazda sagi, Johnem Boyegą.

Wziąłem go [miecz świetlny] do ręki i wtedy zabrzmiały anielskie trąby, otworzyły się nade mną chmury a spośród nich wyleciały białe gołębie… Oczywiście nic takiego nie miało miejsca, ale czułem się, jakbym był świadkiem nadprzyrodzonych zjawisk. Tuliłem się do miecza cały dzień. Nikomu nie dałem go dotknąć.” - no nic dziwnego, zachowałabym się tak samo, John.

(A CAŁOŚĆ TU: John Boyega: udział w ‘Przebudzeniu mocy’ to wielka odpowiedzialność - [WYWIAD] - strona 1 - Film)

(Źródło: film.onet.pl)

WATCH DOCS 2015

image

Kolejna edycja tego ważnego i świetnie zaprogramowanego wydarzenia dobiega końca. W tym roku dzięki WATCH DOCS udało mi się nadrobić kilka perełek (nareszcie obejrzałam wzruszający i prze-ważny “Mów mi Marianna” - chapeaux bas, Karolina Bielawska! Życzę tego politykowego paszportu z całego serca). Miałam też okazję publikować w festiwalowym dodatku do Co Jest Grane wywiad z twórcą poruszającego “Powiedz wiośnie, by nie nadchodziła”, Michaelem McEvoyem. Fragmenty - poniżej.

Dziś jeszcze ostatnia szansa, żeby złapać świetne dokumenty pokazywane w ramach festiwalu WATCH DOCS  (m.in.  “Uśpionego mordercę” Nicka Broomfielda, pokazywanego o 20:15 w warszawskim Kino LAB).  Wybrane tytuły można jeszcze przez kilka dni oglądać też na platformie Kinplex.pl

Czytaj dalej

W najnowszym numerze ELLE znajdziecie mój wywiad z nową gwiezdną dziewczyną Rey, czyli Daisy Ridley. Poztywna wariatka z kieszeniami pełnymi uroku. You go girl! (a w kolumnie #ELLEekipa kilka słów o mnie. Bardzo miło, dziękuję!)

image

“Pani Anna Tatarska, która na co dzień pisuje sobie ploteczki o gwiazdach szołbiznesu, wzięła się teraz za próbę rozwikłania największego politycznego kryzysu w Europie od czasów Zimnej Wojny” - dziękuję anonimowemu internaucie za piękne wprowadzenie i zachęcam do lektury wywiadu z Eszter Hajdu na weekend.gazeta.pl 

W 2008 i 2009 roku węgierscy prawicowi ekstremiści przeprowadzili serię napaści na siedliska Romów. W ich wyniku sześć osób, w tym pięcioletnie dziecko, poniosło śmierć, a pięć doznało trwałych uszkodzeń ciała. O zbrodnię oskarżono czterech mężczyzn. Proces zakończył się wyrokiem dożywocia dla trzech z nich. Jego przebieg utrwaliła reżyserka Eszter Hajdu. Z tysięcy godzin materiału powstał nagradzany na świecie dokument “Wyrok na Węgrzech”. To nie tylko filmowy zapis kontrowersyjnego procesu, ale też opowieść o współczesnych Węgrzech. O nieumiejętnoś ci przepracowania własnej roli w historii, podsycanej systemowo nienawiści do tego, co inne i politycznych grach ludzkim życiem. O tym, kto jest obcy a kto- swój.

… kłuje mnie, że rozmawiamy o sytuacji Romów na Węgrzech, a w dzisiejszej sytuacji tak wiele pozornie nieprzystających wątków pobrzmiewa niepokojąco i znajomo.

Powrót aktorki totalnej. Elżbieta Czyżewska [CJG]

image

Kilka tygodni temu rozpoczęłam współpracę z magazynem Co Jest Grane. Co tydzień na ich łamach możecie czytać nie tylko moje recenzje, ale też teksty i wywiady. W najnowszym numerze jest ich nadspodziewanie dużo. Wśród nich -tekst poś ;więcony Elżbiecie Czyżewskiej [CZYTAJ], o której film “Aktorka” [CZYTAJ RECENZJĘ] nakręciły Kinga Dębska i Maria Konwicka”. Na stronie internetowej magazynu znajdziecie dłuższe wersje gazetowych tekstów. Zachęcam do lektury!

“„Aktorka” to hołd kobiet dla ko-biety. Film stworzyły wspólnie dwie artystki, Maria Konwicka i Kinga Dębska. (…) To nie pomnik, lecz próba zrozumienia człowieka. A raczej zjawiska, które emitowało uwodzic ielskie, a jednocześnie toksyczne światło. Blisko, jak najbliżej, ale ostrożnie, aby się tylko nie poparzyć.”

„To film o girl power, o dziewczynie, która jest siłą sprawczą we własnym życiu i nie boi się nabijać sobie siniaków".

image

Julię Kowalski trudno dogonić. Promocja debiutanckiego „Znam kogoś, kto cię szuka" nosi ją po całym świecie, ostatnio — po naszym kraju.

Rozmawiamy na skajpie. Na początku, jakby odruchowo, Julia przeprasza za swój polski - niepotrzebnie. Urodzona i wychowana we Francji mówi w swoim rodzinnym języku z mocnym, charakterystycznym akcentem, ale bardzo płynnie. Gwaru krakowskiego Kazimierza i kawiarni Singer, w której Julia pije zimową herbatę („ostatnio cały czas serwują nam jakieś drinki, mam już trochę dosyć!“) słucham z warszawskich Bielan. Julia często bywa w Polsce, ale częściej w Warszawie, a najczęściej we Wrocławiu, bo stamtąd pochodzi jej rodzina i Międzylesiu. Tam mieszkają jej dziadkowie i tam zrealizowana została polska część jej filmu.

„Znam kogoś, kto cię szuka” to opowieść o córce polskich rodziców, „młodej gniewnej" Rose (Liv Henneguier). Narastająca seksualna frustracja, pożądanie, bezsilność, autoagresja wprawiają jej nastoletnie życie w coraz mocniejsze drgania i trzęsienie ziemi jest ledwie kwestią czasu. Zatrudniony przez ojca polski robotnik Józef (Chyra) szuka spłodzonego przed laty syna Romana (Yoann Zimmer). Odnalezienie, a potem zdobycie i ujarzmienie chłopaka stanie się dla Rose źródłem skrajnych emocji, seksualnych odkryć, ale też rytem przejścia w dorosłość.

image
image